ISTQB Agile Tester - recenzja sylabusa

Nowy certyfikat Agile Tester, który jest dodatkiem (add-on) do certyfikacji ISTQB Poziom Podstawowy ma swoje lepsze i gorsze strony.

Oto subiektywna ocena.

 

Warto podkreślić, że ważne jest, by rozmawiać o nowej roli testera w projektach zwinnych. Nowy sylabus stanowiący podstawę do egzaminu ISTQB można uznać za raczej głos w dyskusji niż standard. Zdefiniowana przez niego rola zwinnego testera jest silnie naznaczona perspektywą tego uznanego certyfikatu. Niektórzy mogliby powiedzieć, że nawet silnie zniekształcona.

 

1. Zespół kontra Tester i Programista. Wydaje się, że ISTQB próbuje forsować własną wizję Agile. Z jednej strony mówi o ważnym podejściu zespołowym, ale pomija to, że w metodykach zwinnych stawia się na zespoły jako całość. Z uporem maniaka w poszczególnych częściach sylabusa mówi o roli testera, miejscu testera, odpowiedzialności testera i przeciwstawia to roli programisty. Podkreśla ważny element współpracy między programistą a testerem, ale nie pokazuje tego, co stanowi pryncypia Agile, czyli Zespołu. Ten zespół nie jest złożony z ról, nie ma w nim testerów, programistów, analityków. Są członkowie zespołu, którzy wnoszą swoje kompetencje i próbują wspólnie osiągnąć cel. Co więcej ISTQB mówi nawet o niezależności testerskiej w zespole, co z kolei implikuje izolację testerów i programistów, a co za tym idzie jest antyAgile.

 

2. Scrum, Scrum i jeszcze raz Scrum. ISTQB zbyt silnie zorientowane jest na Scrum. Co prawda wspomina XP i Kanban, ale opisując techniki większość z nich żywcem wyciąga z iteracyjnego podejścia scrumowego. Nawet planowanie opisane jest tylko dla sprintów i iteracji, nie wspomina się jak planować kiedy iteracji brak.

 

3. Agile Tester czy Agile Testing? Osobiście bardziej pasuje mi podejście zdefiniowane w "Agile Testing" od pań Gregory i Crispin. Agile Tester jest stygmatyzujące. Wyróżnia testera jako rolę w zespole, co opisałem w punkcie 1. Agile Testing to opis czynności wykonywanych w metodykach zwinnych przez wszystkich członków zespołu. Jest to również zakres nowych obowiązków testera. "Agile Testing" próbuje pokazać, jak zmieni się rola testera przy przejściu z modeli klasycznych do Agile. Sylabus "Agile Tester" mówi tylko o tych nowych obowiązkach, przypisując odpowiedzialność za nie właśnie testerowi.

 

4. Stare metody w nowych nazwach, czyli wszystko już było. Agile Tester ma zdaniem ISTQB praktycznie ten sam zakres obowiązków jak miało to miejsce w modelu kaskadowym. Przykładem może być formalne zarządzanie ryzykiem, które ciągle w ISTQB jest obowiązkiem testera i w projektach Agile dostaje po prostu nową nazwę. Innym przykładem są nieobecne w Agile "warunki testowe", które ISTQB kopiuje z Poziomu Podstawowego i wkleja w środek metodyk zwinnych. Czy jest sens migrować testera do Agile z całym (ciężkim) bagażem twardych metodyk?


5. Czyją odpowiedzialnością jest jakość? W ujęciu Agile cały zespół odpowiada za jakość, w ujęciu ISTQB Agile Tester odpowiedzialność za jakość znów spada na testera. Zazwyczaj, gdy w sylabusie pojawia się projektowanie i uruchomienie testów, pojawia się również tester, który ma nad tym panować. Następuję więc znane z metod klasycznych przesunięcie odpowiedzialności na testową część zespołu. Czy to ciągle jest agile'owe?

 

Próbując ocenić wartość sylabusa zastanawiam się, czy ktoś kto pochodzi z obszaru stricte zwinnego zrozumiałby i skorzystałby z tego sylabusa. Myślę, że wiele rzeczy byłoby tu dla niego niezrozumiałych, sprzecznych z jego postrzeganiem prowadzenia projektów. Jednak, by mieć pewność, potrzebujemy dyskusji. Czy jest tam gdzieś agielowiec gotowy podjąć wyzwanie?

 

Radek Smilgin

 

 

Najbliższe terminy szkoleń

 

17-18 października - Katowice

Testowanie wydajności


17-18 października - Kraków

Administracja JIRA na poziomie projektowym


24-25 października - Kraków

Od Testera do Managera


24-25 października - Kraków

Dobry Przypadek Testowy - Laboratorium

 

Partnerzy

Narzędzia testerskie